Podróżowanie - najlepszym sposobem na spędzanie czasu

Narzedzia tortur Wszystko zaczęło się bardzo dawno, co widać na zdjęciach:)

Chodzenie to chyba moje najwcześniejsze hobby. Musiało mi się spodobać, gdy postawiłem pierwsze kroki w superciężkim "chodziku" - bardziej przypominającym narzędzia tortur niż pomoc w nauce chodzenia:) Jednak pomogło i chodzić się nauczyłem. Do chodzenia ciągle zachęcał mnie mój tato Janusz Motyka - Przodownik Turystyki Górskiej i Nizinnej.

Moje pierwsze kroki u boku mamy Ponoć mój pierwszy rajd zaliczyłem mając dwa i pół roku i przeszedłem całą trasę sam. Było to jakieś powitanie wiosny w Przemyślu, trasa z Tarnawiec zdaje się. No a później, to już się potoczyło z górki... Kolejne rajdy, wycieczki górskie i nizinne z rodzicami i braćmi, później ze znajomymi, także samotnie... Piesze wycieczki dały mi wiele satysfakcji, zobaczyłem tyle pięknych zakątków kraju, a mam nadzieję, że jeszcze niejeden uda mi się w ten sposób zwiedzić.

Zachęcam do przeglądnięcia opisów moich wycieczek. Byc może byliście już w tych miejscach, a może zainspiruje Was to, aby się tam wybrać.